| Skarbówka tropi sieć |
|
| 18.02.2007 r. | |
|
Ireneusz Sudak, Metro
Kupiłeś w internecie telewizor za więcej niż 1 tys. zł? Jeśli zapomniałeś o podatku, spodziewaj się kontroli. Mogły cię namierzyć: skarbówka, CBŚ, ABW i CBA...
Internetowy handel przynosi ogromne zyski. Dostrzegli to urzędnicy skarbowi. Zabierają się do ścigania tych, którzy zarabiają w sieci i omijają fiskusa. To ma być jedno z najważniejszych zadań skarbówek w 2007 r. "Rosnąca skala tego zjawiska zmusza organy kontroli skarbowej do wnikliwego zainteresowania się tym segmentem rynku i wypracowania adekwatnych metod kontroli" - czytamy w dokumencie przygotowanym przez departament kontroli skarbowej.
Jak ścigać sieciowych cwaniaków? - Urzędnicy przyjrzą się aukcjom podmiotów gospodarczych, które nie rejestrują transakcji, oraz sklepom internetowym unikającym płacenia VAT - wymienia Jakub Lutyk z Ministerstwa Finansów. Ale konsekwencje dotkną też prywatne osoby. Wystarczy, że kupimy coś w internecie za więcej niż 1 tys. zł. - Należny jest 2-proc. podatek - stwierdza Lutyk i przypomina, że od 1 stycznia to właśnie kupujący ma obowiązek odprowadzenia podatku. Wcześniej ustawa nie określała, czy to sprzedający, czy nabywca ma odprowadzać owe 2 proc.
- To totalna głupota. Nie dość, że jest to podatek zbędny i niepotrzebny, to wiedza o nim jest w społeczeństwie znikoma - mówi Piotr Baran z firmy Baker Tilly zajmującej się doradztwem podatkowym. O niedorzeczności istnienia takiego podatku świadczą nawet komentarze ministerialnych urzędników. - Będziemy interweniować tylko przy rażących naruszeniach - mówi Lutyk.
Kto będzie kontrolował? Nie tylko komórki wywiadu skarbowego, ale również Centralne Biuro Śledcze, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także Centralne Biuro Antykorupcyjne. - Współpraca z tymi służbami polega na wymianie informacji, co nie znaczy, że funkcjonariusze CBA siedzą przed komputerem i śledzą aukcje internetowe - twierdzi Lutyk.
Jak duża może być internetowa szara strefa? Według danych SMG/KRC blisko 25 proc. internautów robi zakupy w sieci, a 20 proc. bierze udział w aukcjach, np. roczny obrót portalu Allegro to ponad 2,5 mld zł. - Średnio raz w tygodniu urząd skarbowy namierza nieuczciwego użytkownika i zwraca się do nas z prośbą o jego dane. Jesteśmy jedynie wirtualnym centrum handlowym. To użytkownikom pozostaje pamiętać o formalnościach związanych z urzędem skarbowym - przybliża Bartosz Szambelan z Allegro.pl.
Dwa lata temu podczas głośnej akcji kontroli internautów przez US w Łodzi odkryły, że dziewięć na dziesięć transakcji nie zostało opodatkowanych, narażając skarb państwa na stratę ponad 5 mln zł.
Sąd może nałożyć na nieuczciwego podatnika mandat od kilkuset do kilku milionów złotych, a nawet skazać na trzy lata więzienia.
Źródło: Metro
|




