sklepy internetowe
Twoja wyszukiwarka
Szukaj spośród 2169 sklepów internetowych w 93 kategoriach
Sklepy internetowe :: Katalog sklepów Prego.pl
09.02.2012 r.
Dodaj sklep do Katalogu Sklepów Internetowych
Kupiła na Allegro łódkę za 1 zł Email
14.02.2007 r.
Maja Sałwacka, Metro
Internautka kupiła na Allegro łódkę wartą 40 tys. zł za... złotówkę. Sprzedawca nie zastrzegł ceny minimalnej, a gdy się zorientował w błędzie, skończył aukcję, myśląc, że do sprzedaży nie doszło.
Agnieszka Trzebińska z Żegania od pół roku buszuje na Allegro. W ubiegłym roku szukając łódki dla ojca, zapalonego żeglarza, znalazła idealną ofertę. Afuxx, allegrowicz z Rawicza, na portalu od 2001 r., wystawił AM 480, bezkabinową łódź motorową z wygodnym kokpitem dla wędkarzy. - Dałam złotówkę, ale liczyłam się z tym, że cena wzrośnie. Łódkę można było można kupić od ręki za 41 tys. zł, korzystając z opcji "kup teraz", ale pomyślałam, że lepiej się potargować - opowiada Trzebińska. Po trzech kwadransach od złożenia przez nią oferty allegrowicz prawdopodobnie zreflektował się, że nie zastrzegł ceny minimalnej. Wedle tej opcji łódka nie mogłaby być sprzedana poniżej określonej wartości. Zakończył więc aukcję, a pani Agnieszka dostała wiadomość od Allegro, że wygrała licytację. - Sprzedawca nie zdawał sobie sprawy, że kończąc licytację, sprzedaje łódkę osobie, która zaoferowała najwyższą cenę - tłumaczy Sebastian Kordel, adwokat pani Agnieszki. Wkrótce złoży pozew do sądu przeciw właścicielowi łodzi, bo ten nie ma zamiaru sfinalizować transakcji.
Rzecznik portalu Allegro Bartek Szambelan przyznaje rację pani Agnieszce. - W momencie kiedy zalicytował pierwszy oferent, opcja "kup teraz" automatycznie zniknęła. Sprzedawca wtedy zakończył aukcję przed czasem, tym samym zawarł transakcję z kupującym - tłumaczy Szambelan. Wszystko to przypomina sprawę sprzedaży auta w internecie, jaką kilka dni temu rozpatrywał sąd w Warszawie. Uznał on, że wygrana na serwisie Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami i nakazał oferentowi sprzedać jeepa grand cherokee wartego 40 tys. zł za wylicytowane 23 100 zł. Sprzedawca tłumaczył przed sądem, że zapomniał w swej aukcji podać cenę minimalną.
Źródło: Metro